2022-02-28
Aresztowania w referendum. Mińsk
Zatrzymania w Mińsku. Zdjęcie: Biełsat.

27 lutego na Białorusi był głównym dniem głosowania w pozorowanym referendum zainicjowanym przez Łukaszenkę. W głosowaniu pojawiło się tylko jedno pytanie: „Czy akceptujesz poprawki i uzupełnienia do Konstytucji Republiki Białoruś?”. Dzień zaczął się dość spokojnie. O tym, że nie jest to zwykła niedziela, przypomniał specjalny sprzęt sił bezpieczeństwa, który Białorusini zaczęli dostrzegać na ulicach miast od samego rana.

O godzinie 14.00 przy lokalach wyborczych zaczęły ustawiać się kolejki. W ten sposób Białorusini odpowiedzieli na inicjatywę białoruskich sił demokratycznych, by właśnie w tym czasie zgłosić się do głosowania, aby wyrazić swój sprzeciw wobec udziału kraju w wojnie Rosji z Ukrainą. W tym czasie przychodzą do głosowania siły demokratyczne Białorusi, aby jednocześnie wyrazić sprzeciw wobec udziału Białorusi w wojnie Rosji z Ukrainą. Ludzie krzyczeli: „Nie wojnie!”, „Chwała Ukrainie!” i „Niech żyje Białoruś!”, niektóre z flagami ukraińskimi i BCHB. Później część osób wyprowadzała się z lokali wyborczych maszerując ulicami swoich miast, a przejeżdżające obok samochody wspierały ich sygnałami. Na stacji metra Wostok w Mińsku przeszła kolumna ludzi niosących flagę Ukrainy i skandujących „Nie dla wojny!”.

Siły bezpieczeństwa zareagowały na aktywność Białorusinów. W wielu miastach rozpoczęły się zatrzymania w lokalach wyborczych i w ich pobliżu, a także po prostu na ulicy za powiedzenie „protestuję przeciwko wojnie”, za udział w wiecach antywojennych, za klakson, fotografowanie kart do głosowania, a nawet za oczekiwanie w kolejce głosować. W Mińsku siły bezpieczeństwa zabrały kobietę, która samotnie wyprowadzała psa do wozu ryżowego. W Grodnie kilka osób zostało zatrzymanych, według świadków, „za odmowę opuszczenia lokalu wyborczego”.

Około godziny 17 w Mińsku duża liczba demonstrantów na wezwanie opozycji zebrała się w pobliżu Sztabu Generalnego MON. Wielu było z ukraińskimi flagami i skandowało antywojenne hasła. Wszystkie centralne ulice stolicy wypełnione były trąbiącymi samochodami. W niektórych samochodach włączano hymn Ukrainy. Protest został rozproszony przez siły bezpieczeństwa w czarno-oliwkowych mundurach bez insygniów: podobno zarówno OMON, jak i oddziały wewnętrzne. Otoczyli ludzi i złapali wszystkich oprócz najstarszych.

Ludzie nadal nosili kwiaty do ambasady ukraińskiej, tak jak w poprzednich dniach. Całe ogrodzenie przy ambasadzie obwieszone jest kwiatami. Ale przybyły tam również siły bezpieczeństwa, aby rozpędzić uczestników pokojowego wiecu.

Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w głównym dniu głosowania na Białorusi zostali zatrzymani 800 osób. Na razie nie wszystkie nazwiska zatrzymanych są znane.